"Customer shaming" w wykonaniu krakowskiej księgarni
785 głosów w górę

Najlepszy Komentarz
Nie ma obowiązku kupowania książki po wejściu do księgarni.
Opis
Krakowska księgarnia Massolit Books znalazła się w centrum kontrowersji po opublikowaniu na Instagramie zdjęcia klientki z komentarzem oskarżającym ją o kradzież książek. Wpis, który szybko został usunięty, wywołał burzę w sieci, stając się przykładem tzw. "customer shaming". Właścicielka, Magda Górnik, przeprosiła za incydent, tłumacząc go frustracją po serii kradzieży, jednak akcja spotkała się z szeroką krytyką jako naruszająca prywatność i zasadę domniemania niewinności. Sprawa podzieliła opinię publiczną, rozpalając dyskusję o granicach samoobrony handlu i etyki w erze mediów społecz