„Już mi nikt nie wmówi, że w Polsce da się”. Znana chemiczka pakuje walizki i leci do Azji

Najlepszy Komentarz
Potwierdzam, nie da się. Niestety. Wrzucałam tu jakiś czas temu post o ofercie pracy w PANie z mojej działki, za jakieś 5k brutto z groszami. Praca w nauce w Polsce jest bardzo smutnym żartem. Edit: to może być dobre miejsce i czas żeby Wam dać znać o akcji “3% na naukę”. Tu można poczytać i podpisać petycję: Jest też planowany protest naukowców pod Sejmem 27 maja.
Opis
Redditowy post użytkownika o nicku „Chemiczka_z_Wawy” wywołał burzliwą dyskusję o warunkach pracy naukowców w Polsce. Autorka, doktor habilitowana Anna Kowalska z Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego, ogłosiła, że po latach bezskutecznych starań o finansowanie badań i stabilne zatrudnienie, przyjęła ofertę z National University of Singapore. W poście skrytykowała system grantowy, niskie pensje i biurokrację, a także wymieniła konkretne kwoty i terminy. Wpis zebrał ponad 2 tysiące komentarzy i stał się pretekstem do szerszej debaty o drenażu mózgów w polskiej nauce.