Komu spleśniałą brzoskwinkę z Biedry?

444 głosów w górę
Komu spleśniałą brzoskwinkę z Biedry?

Najlepszy Komentarz

pracuję w detalu - nie w biedrze, ale ogólnie - no i co mogę powiedzieć, natura? Brzoskwinie to akurat jedne z tych co się szybciej psują i nawet jak się sprawdza rano, to do wieczora mogą zdążyć zgnić. Można też przeoczyć, zapomnieć albo ze względu na braki kadrowe nie mieć czasu przebrać, no zdarza się. Jak w twojej biedrze się często zdarza, to może po prostu tam nie chodź, bo myślę, że pracownicy dostają dość po dupie od kiepskiego kierownictwa i rotacji, i wkurwiający klienci co chodzą i ro

Opis

Wpis użytkownika Reddita porusza problem systematycznie niskiej jakości świeżych produktów w sieci Biedronka. Autor, posługując się ironicznym pytaniem o „spleśniałą brzoskwinkę”, sugeruje, że widok spleśniałych owoców i warzyw jest w jego lokalnym sklepie standardem, a nie wyjątkiem. Post ma charakter krytyczny i skłania do dyskusji na temat standardów przechowywania oraz rotacji towaru w popularnej sieci dyskontów w Polsce.

Oryginalny Post

Zobacz Oryginał

Komentarze

0
0/500 znaków
Ładowanie komentarzy...