Kreatywność agencji nieruchomości, chyli działka pod Łodzią, na której słychać "szum morza"

164 głosów w górę

Najlepszy Komentarz

Jak szukałem kiedyś mieszkania to agent próbował mi wcisnąć, że przy otwartych oknach w mieszkaniu przy ulicy samochody słychać tak samo głośno jak w bloku zasłoniętym innym blokiem z oknami na podwórko. Jak mu zademonstrowałem, że samochody magicznie słychać mniej od strony podwórka niż ulicy to się oburzył i stwierdził, że jak komuś przeszkadza hałas to nie powinien mieszkać w mieście.

Opis

W odpowiedzi na ofertę sprzedaży działki pod Łodzią, gdzie atutem ma być „szum morza”, użytkownicy polskiego Reddita z ironią komentują kreatywność branży nieruchomości. Internauci wskazują, że w grę wchodzić może raczej hałas pobliskiej autostrady A1, a nie walory nadmorskiego krajobrazu. Dyskusja podkreśla częstą praktykę marketingowego koloryzowania ofert i wywołuje szerszą refleksję nad etyką w opisach nieruchomości, gdzie granica między poetycką metaforą a wprowadzaniem w błąd bywa bardzo cienka.

Oryginalny Post

Zobacz Oryginał

Komentarze

0
0/500 znaków
Ładowanie komentarzy...