Ludzie chyba nie czytają nawet tabelek które są tutaj postowane. Może po dodaniu wszystkich tych urodzeń i zgonów wynik wychodzi na plus, ale w zatrważającej ilości polskich miast dzieci wcale nie rodzi się więcej...

153 głosów w górę
Ludzie chyba nie czytają nawet tabelek które są tutaj postowane. Może po dodaniu wszystkich tych urodzeń i zgonów wynik wychodzi na plus, ale w zatrważającej ilości polskich miast dzieci wcale nie rodzi się więcej...

Najlepszy Komentarz

Ja mam tylko pytanko co realnie politycy i państwo zmieniają żeby zachęcić Polek i Polaków do robienia dzieci. Mam wrażenie że cała ta gadka o dzietności jest używana do robienia gównoburzy i tyle

Opis

W odpowiedzi na dane GUS dotyczące przyrostu naturalnego w polskich miastach, użytkownik serwisu Reddit zwraca uwagę na niepokojącą tendencję. Jak zaznacza, choć agregat krajowy może wykazywać dodatni bilans, to w wielu jednostkach miejskich liczba urodzeń spada (zaznaczonych na czerwono) lub utrzymuje się na poziomie bliskim zeru (zaznaczonych na żółto). Post stanowi krytyczną analizę ogólnopolskich statystyk, sugerując, że optymistyczne, uśrednione dane maskują lokalne problemy demograficzne.

Oryginalny Post

Zobacz Oryginał

Komentarze

0
0/500 znaków
Ładowanie komentarzy...