Niezmierzona jest pogardą lewicowych aktywistów względem klasy pracującej

Najlepszy Komentarz
Bo kasjerka w Lidlu wykonuje pracę, która jest potrzebna i ludzie są skłonni za nią zapłacić. Za wypociny Jasia Kapeli domniemam, że nikt nie chce zapłacić więc musi błagać o państwo, żeby dostac za swoje bazgroły chociażby pare zlotych na które to się przecież wszyscy składamy, a w Lidlu jednak płaci tej Pani komercyjna firma za jej pracę i dwie strony są zadowolone, a w przypadku Jasia Kapeli? kto jest zadowolony oprócz niego?
Opis
** W dyskusji na polskim Reddicie pojawił się zarzut, że lewicowi aktywiści żywią pogardę wobec klasy pracującej, co zdaniem autora posta objawia się ignorowaniem jej materialnych potrzeb na rzecz abstrakcyjnych postulatów światopoglądowych. Choć nie padają konkretne nazwiska, wpis wpisuje się w szerszy spór o reprezentację interesów pracowniczych w środowiskach progresywnych. Użytkownicy w komentarzach często przywołują przykłady polityk partii takich jak Razem czy działaczy związkowych, wskazując na rozdźwięk między deklaracjami a praktyką. Dyskusja odsłania napięcie między postklasowym a tradycyjnym rozumieniem