**Chaos na warszawskich ulicach: dzieciaki bez wyobraźni sieją...
448 głosów w górę

Najlepszy Komentarz
Wystarczy kilka patroli i kontrola "rowerów" elektrycznych podczas zwykłej jazdy - oni przecież jeżdżą też "normalnie" i nie spodziewają się wówczas zatrzymania. Jak "rower" nie spełnia wymagań (gaz w manetce) - konfiskata pojazdu. I po sprawie. No ale do tego potrzebne jest państwo nie z kartonu.
Opis
**Chaos na warszawskich ulicach** – elektryczne rowery, hulajnogi i wheelie, pędzące po chodnikach i uciekające przed Policją. Młodzi użytkownicy, często nieuchwytni, ignorują zagrożenia i tłumaczą się, że to efekt AI. Za procederem stoi biznesmen, który zarabia na nich, prowadząc sklep i social...